Brak produktów

Wartość produktów: 0,00 zł
Realizuj zamówienie

Produkt dodany do koszyka!

Ilość:
Razem:

Produktów w koszyku: 0. Jest 1 produkt w Twoim koszyku.

Wartość koszyka:

Suarez. Anfield we krwi, Urugwaj w sercu, Barca w nogach

Suarez. Anfield we krwi, Urugwaj w sercu, Barca w nogach

Obecnie trwa spory ruch na rynku transferowym. Higuaín w Juventusie, Ibra w Manchesterze United, gdzie być może pojawi się za rekordową kwotę także Pogba. Jedno jest natomiast pewne. Nigdzie nie wyniesie się Luis Suárez, napastnik z krwi i kości przebywający już od dwóch sezonów w hiszpańskim, a w zasadzie katalońskim gigancie – FC Barcelonie. To chyba ten zawodnik z ekipy Blaugrany, o którym pisze się w każdym okienku najmniej. Ma tam świetne warunki – i w drużynie, w której zawsze odgrywa kluczową rolę, i w sprawach finansowych czy prywatnych.

Poza tym El Pistolero wydaje się wierny klubom, w których gra. Podkreślał, że zawsze będzie szanował Liverpool i czuł do niego sentyment. Zresztą to właśnie temu klubowi poświęcił w swojej książce Przekraczając granice większość miejsca. O Barcelonie jestem zaledwie parę słów, dominuje pobyt w Anglii, a oprócz tego oczywiście reprezentacja narodowa i Ajax. Obecny klub Urugwajczyk opisuje jako szczytowy punkt kariery.

Suárez ukazuje w książce przebieg wspinaczki po szczeblach kolejnych drużyn, która choć czasem była trudna, to stworzyła go jako człowieka i piłkarza. Najłatwiej powiedzieć, że skoncentrował się na Liverpoolu – i tyle. Ale ważne jest przede wszystkim, jak Luis opisuje tę drużynę. Dla niego to pełny wartości i zjednoczony zespół, którego nie sposób zapomnieć. Skupia się na każdym spędzonym tam sezonie, wnikliwie je analizując. Opisuje relacje z trenerami oraz poszczególnymi zawodnikami. Wszystko to układa się w świetny obraz tego, co działo się wtedy na Anfield.

Bardzo dużo pisze także o kwestiach spornych w jego karierze – ugryzieniach, konflikcie z Patrice’em Evrą czy problemach osobistych. Jest w tym bardzo wiarygodny, i trudno nie stanąć po jego stronie, nie uśmiechnąć się przynajmniej raz, czytając te wspomnienia. Jego chyba naprawdę nie da się nie lubić, mimo że czasem traci głowę na boisku. Ale dzięki temu czujemy, że jest naprawdę szalony. A to chyba najważniejsza cecha El Pistolero.

Wiele osób twierdzi, że biografie wciąż grających piłkarzy nie są dobrymi książkami, że lepsze są te spisane już po zakończeniu kariery. Przekraczając granice jest jednak zupełnym zaprzeczeniem tej tezy. W tej książce El Pistolero zasypuje czytelnika gradem ciekawych historii oraz anegdot. I to się ceni!

Autor: Jakub Balcerski, RadioGol.pl

Skomentuj ten wpis

* Imię
* Email (nie publikowany)
* Komentarz
Przepisz kod