Newsletter

Zapisz się i odbierz rabat 5%

Email:

Brak produktów

150,00 zł Do darmowej dostawy brakuje:
Wartość produktów: 0,00 zł
Realizuj zamówienie

Produkt dodany do koszyka!

Ilość:
Razem:

Produktów w koszyku: 0. Jest 1 produkt w Twoim koszyku.

Wartość koszyka:
Do darmowej dostawy brakuje: 150,00 zł
Twój sport
Twoja pasja

Złóż zamówienie w ciągu

00

dni

00

godz.

00

min.

00

sek.

a Twoja paczka zostanie wysłana

18.11.2019

Rdza

Jakub Małecki
Wydawca: Wydawnictwo SQN

Wysyłka: do 24 godzin

36,90 zł

23,25 zł


Oszczędzasz 37% (13,65 zł)


4


Opis książki:

Przyjaźń poddana wielkiej próbie i marzenie, które staje się ciężarem

Lato 2002 roku. Czekając na powrót rodziców z wielkiego miasta, siedmioletni Szymon układa monety na torach. Nie wie, że jego życie już nigdy nie będzie takie, jak dotychczas.

Kilka dekad wcześniej jego babka, Tośka, wyrusza w podróż, którą zapamięta na zawsze. Wyrwana z bezpiecznego domu dziewczynka trafia do obcego świata, którego zasad musi się nauczyć. Jako dorosła kobieta stanie przed konsekwencją swoich dawnych wyborów.

Losy tych dwojga splatają się w sposób, którego żadne z nich się nie spodziewa. Zmuszeni żyć ze sobą, pomimo różnic, Szymon i Tośka próbują zrozumieć się nawzajem i uwierzyć, że wszystko będzie dobrze.

Opinie o książce:

Strata. Zaczynanie życia od nowa: bez rodziców, bez męża, bez palców, bez domu i bez pomysłu, jak będzie wyglądać nowe. Mozolne wdrapywanie się po kolejnych dniach, w nowych okolicznościach. Wszystko będzie dobrze, powtarzają wokół. Brzmi niczym ulubiona mantra Polaków na skraju. Rdza pozostawia ślad na długo.
Sylwia Chutnik

Brakowało wam polskiej powieści współczesnej, napisanej z naprawdę epickim rozmachem? Oto ona – rozgrywająca się dziś i przedwczoraj, porywająca Rdza autora kultowego już Dygotu.
Piotr Bratkowski, „Newsweek”

Autor:
Tytuł polskiego wydania:Rdza
Autor książki:Jakub Małecki
ISBN:978-83-65836-25-0
Format:150 x 215 mm
Data wydania:27 września 2017
Liczba stron:288 tekst
OkładkaMiękka
Oceń 
2018-01-10

recenzja

Lubię opowieści o ludziach. Najlepiej takie proste. O życiu, o wyborach, o strachu. Takie proste opowieści niosą ze sobą najwięcej treści. Najgłębszej treści. Paradoks? Niekoniecznie.

Sięgając po „Rdzę” Jakuba Małeckiego pobieżnie przeczytałam notkę wydawcy, nie wiedziałam o czym jest książka. Jak to dobrze! W ten sposób tą cudowną opowieść odkrywałam strona po stronie. W tej recenzji nie zdradzę zbyt wiele, aby każdy czytelnik miał możliwość odkryć to co ja.

Czytając o Szymku i Jacku zastanawiałam się nad tym jakie relacje łączą dzisiejszych młodych ludzi. Czy w świecie social media, Internetu i moim zdaniem towarzyszącej im powierzchowności relacje międzyludzkie, a zwłaszcza między dziećmi nie zostały spłaszczone? Czy nie ograniczają się do lajków kolejnych postów?

Małecki opisuje codzienne życie Szymka, którego poznajemy w momencie, kiedy jego życie diametralnie się zmienia. Tracąc rodziców Szymek oparcie znajduje w spędzaniu czasu z Jackiem. W prostych czynnościach, czasem bez słów, znajduje oparcie w przyjacielu. Tośkę, poznajemy w momencie, kiedy musi Szymkowi zastąpić rodziców. O tym kim jest, co przeżyła, czego w życiu żałuję dowiadujemy się stopniowo. I niby już wszystko wiemy, wtedy autor zaskakuje nas zakończeniem.

Prosta historia, prosta opowieść życia dwójki bliskich sobie ludzi jest niezwykle trudna do opisania. Ale Małecki sobie poradził doskonale. I chyba w życiu tak jest, że to co najprostsze jest zwykle najtrudniejsze. A jeśli rzecz tyczy się bliskich, skala trudności jeszcze się przesuwa.

„Rdzę” polecam z całego serca. Każdy znajdzie tam trochę z siebie. Dla mnie to najlepsza książka roku 2017.

www.hagola.wordpress.com

www.hagola.wordpress.com

    Oceń 
    2017-10-05

    recenzja

    Książek głośnych jest bez liku - otaczają nas zewsząd, atakują z plakatów, wyskakują na stronach internetowych, witają od progu każdej księgarni. Żądają naszej atencji, łaszą się, pragną wychodzić z każdym klientem, są materialną obietnicą kilku niezapomnianych wieczorów pełnych napięcia, zwrotów akcji i płomiennych romansów. A gdy już dotrzemy do tylnej okładki, głośna powieść czuje się spełniona i wreszcie może odpocząć; miesiąc, dwa, rok i kto jeszcze o niej będzie pamiętał, niech pierwszy rzuci kamień. Głośne książki żyją chwilą, pożerają na raz każdego, kto podejdzie bliżej. Nie rozumieją, że prawdziwą sztuką jest znalezienie odpowiedniej ofiary, która regularnie da sobie podgryzać kostki i wywołać syndrom sztokholmski. To właśnie te historie, ciche, żyjące w cieniu, które nie obiecując żadnych fajerwerków, powoli wypełniają każdą komórkę ciała i pozostawiają po sobie trwały ślad na duszy. Tym też jest Rdza - puka do drzwi, zdejmuje buty, uchyla kapelusza i uprzejmie pyta, czy może zamieszkać. Zgadzamy się bez zastanowienia.

    Odwieszamy jej mokry płaszcz, zaparzamy herbatę, a ona zaczyna snuć swoją historię. O dwójce ludzi mieszkających pod jednym dachem, każde z osobna zamknięte w swoim świecie, ze swoim własnym bagażem doświadczeń. O relacjach między nimi, codziennym mijaniu się bez świadomości burzy w duszy tego drugiego. O wspomnieniach Tośki z czasów wojny, o jej wyborach, miłości, cierpieniu. O układaniu monet na torach przez Szymka i Budzika, których przyjaźń będzie wystawiona na próbę. O wszystkich ludziach, których życie w jakikolwiek sposób połączyło się z niewielką wsią, Chojnami.

    To niesamowite, ile treści, ile życiorysów zostało upchniętych na tak stosunkowo niewielkiej ilości stron. Historia kilku pokoleń skupiająca się na każdej jednostce z osobna. Brzmi przytłaczająco, może nawet nudno, ale uwierzcie mi - od Rdzy nie sposób się oderwać. Każdy rozdział zostaje ucięty w takim momencie, że zwyczajnie nie jesteśmy w stanie odłożyć książki, dopóki nie poznamy dalszego ciągu, kolejnych elementów układanki. Autor nie potrzebuje wiele, nie korzysta z bujnych opisów, długich konwersacji, lania wody, by wciągnąć czytelnika w swój świat. Nie potrzebuje wielkich słów, by sprawić, by targały nami emocje, byśmy zdjęli na chwilę wzrok z kartki i poddali się refleksji. Jesteśmy świadkami tego, jak za pomocą, bądź co bądź, niewielkiej ilości tekstu budowany jest niewiarygodnie obszerny świat widziany oczyma licznych wyrazistych bohaterów, których mamy wrażenie, jakbyśmy znali od podszewki. Nie pytajcie, jak to możliwe - sama tego nie rozumiem.

    Konstrukcja rozdziałów jest nieprzypadkowa - liczne wątki przeplatają się ze sobą, skaczemy po różnych dekadach, które z osobna wydają się niepowiązane, jednak ostatecznie tworzą jedną wspólną, uzupełniającą się całość. Obserwujemy bohaterów niemal od początku ich życia aż do śmierci i z każdą kolejną stroną odkrywamy, jak z pozoru przypadkowe wybory i wydarzenia odbijają się na ich całym życiorysie, będąc pod wrażeniem, jak zręcznie i z rozmysłem wszystkie te pojedyncze nitki zostały połączone ze sobą w mocny sznur. Choć brzmi to na powieść, w której można się bez problemu zagubić wśród mnogości wątków, tak nie jest; jakimś sposobem zawsze wiemy, na czym stoimy.

    Nie widzę w tej książce wad, naprawdę. To tylko coś wewnątrz mnie, może intuicja, podświadomość, daje mi do zrozumienia, że nie zakochałam się w tej powieści tak, jak mówią to moje racjonalne argumenty. To niezwykła lektura, dająca naprawdę wiele do refleksji, a czasami przywodząca na myśl jakieś porównanie z klasyką literatury. A z klasyką tak już jest - mamy świadomość tego, że jest genialna, ale nie zawsze w stu procentach trafi w nasz gust. Mimo wszystko, naprawdę polecam, chociażby po to, by na chwilę zwolnić i wynieść z lektury coś więcej.

      Napisz recenzję !

      Napisz recenzję

      Ostatnio oglądane
      -37%
      36,90 zł 23,25 zł
      Proszę czekać...