Newsletter

Zapisz się i odbierz rabat 10%!

Email:

Brak produktów

Wysyłka: Darmowa wysyłka!
100,00 zł Do darmowej dostawy brakuje:
Suma koszyka: 0,00 zł
Realizuj zamówienie

Produkt dodany do koszyka!

Ilość:
Razem:

Produktów w koszyku: 0. Jest 1 produkt w Twoim koszyku.

Razem produkty:
Do darmowej dostawy brakuje: 100,00 zł
Dostawa (nie dotyczy ebooków)  Darmowa wysyłka!
Razem:
Kontynuuj zakupy Realizuj zamówienie
Twój sport
Twoja pasja

Złóż zamówienie w ciągu

00

dzień

00

godz.

00

min.

00

sek.

a Twoja paczka zostanie wysłana

Jutro

23.11.2017

Real Madryt. Królewska era Galacticos
Leszek Orłowski

39,90 zł

25,14 zł


Oszczędzasz 37% (14,76 zł)


4



Główne atuty książki:

fascynujące podsumowanie ery Galácticos

ocena kolejnych trenerów Realu i piłkarzy, którzy stanowili o sile klubu

zakulisowe informacje z szatni, nieznane dotąd szerzej fakty

Opis książki:

W grudniu 2000 roku Real Madryt został uznany przez FIFA za najlepszy klub XX wieku. To, co najciekawsze, miało jednak dopiero nadejść. Florentino Pérez stworzył projekt, który rozpalił umysły milionów kibiców na całym świecie i wyniósł Los Blancos na zupełnie nowy poziom: finansowy i sportowy.

W tej książce Leszek Orłowski przygląda się narodzinom, rozwojowi i triumfowi idei Galácticos. Przybliża zakulisowe gierki prezydentów, charakteryzuje kolejnych trenerów i ocenia piłkarzy. Zarówno galaktycznych, którzy razem 11 razy zdobyli Złotą Piłkę, jak i tych, którzy okazali się rozczarowaniem lub zupełnie niespodziewanie zostali filarami zespołu.

Analizując sezon po sezonie zmiany zachodzące w klubie, autor poszukał odpowiedzi na pytanie, dlaczego Królewscy potrafili radzić sobie znakomicie w niektórych sezonach, a w innych kompletnie zawodzili. Analizując ruchy Péreza dziennikarz tłumaczy też, jak to się stało, że Real stał się finansowym potentatem i globalną marką mającą swoich wyznawców w każdym zakątku świata.

Wszystko to składa się na fascynującą opowieść o szalonej erze Galácticos, obfitującej w spektakularne transfery, wielkie triumfy, ale też bolesne porażki. Cokolwiek jednak by się na Santiago Bernabéu działo, jedno pozostaje niezmienne: Real zawsze wraca tam, gdzie jego miejsce:

NA SZCZYT FUTBOLOWEGO ŚWIATA

O tym także jest ta książka.

Opinie o książce:

Raptem kilka lat temu niektórzy uśmiechali się złośliwie, drwiąc z Realu Madryt i jego tytułu najlepszego klubu XX wieku. Cóż, ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Ja uśmiechnąłem się, gdy tylko zacząłem czytać tę książkę. Bo to... czysta przyjemność!
Rafał Wolski, komentator NC+

Podczas mojego pobytu w Madrycie poczułem, co oznacza być częścią królewskiej drużyny. W tej książce Leszek Orłowski świetnie oddaje klimat Realu i magię, która otacza ten klub. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich madridistas!
Kamil Glik

Pierwsza książka o Realu Madryt napisana przez polskiego autora to interesujące rozliczenie z epoką „galaktycznych”, która nadal budzi kontrowersje. To także liczne anegdoty, ciekawostki i historia ostatnich sezonów Królewskich, naznaczonych zarówno wielkimi sukcesami, jak i porażkami, przedstawiona z kronikarską starannością.
Łukasz Gąsiorek, Aguila Blanca

O autorze:

Leszek Orłowski (ur. w 1971 roku w Wielbarku na Mazurach) z wykształcenia jest historykiem, z zawodu dziennikarzem i komentatorem piłkarskim. Od 1997 roku pracuje w tygodniku „Piłka Nożna”, a od 2003 roku także w stacji Canal+ Sport. Jego specjalnością jest futbol hiszpański. Jako wysłannik „Piłki Nożnej” obsługiwał finały mistrzostw świata w 2006 roku oraz finały mistrzostw Europy w 2008 i 2012 roku. Wielokrotnie odwiedzał Hiszpanię, także jako komentator meczów Primera División, Ligi Mistrzów i Pucharu Króla. Autor książki „Barça. Złota dekada” (SQN 2016), prywatnie ojciec dwóch synów.

Autor:
ISBN: 978-83-65836-40-3
Data wydania: 27 września 2017
Format: 150 x 215 mm
Liczba stron: 480 tekst i 8 zdjęcia
Okładka Miękka
Oceń 
2017-11-06

recenzja

Już od wielu dekad Real Madryt niezmiennie znajduje się w gronie najlepszych klubów na świecie. Hiszpański gigant od pokoleń zachwyca piłkarskich kibiców na całym świecie i z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że będzie to czynił przez kolejne lata. Jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że na przełomie XX i XXI wieku obraz Królewskich uległ zmianie, co w znacznej mierze było spowodowane szaloną wizją Florentino Pereza – wizją budowy Galacticos!

W 2017 roku na polskim rynku wydawniczym, nakładem wydawnictwa SQN, ukazała się kolejna już książka eksperta hiszpańskiego futbolu, Leszka Orłowskiego. Tym razem komentator Canal + Sport zajął się przeanalizowaniem ostatnich niespełna 20 lat w wykonaniu Realu Madryt. Dzieje klubu z Santiago Bernabeu pełne są sukcesów, wielkich osobowości, emocjonujących finałów największych rozgrywek i nietuzinkowych osobowości na ławce trenerskiej.

Początek obecnego stulecie to w Realu początek ery Florentino Pereza. Hiszpański biznesmen obiecał, że sprowadzi do klubu największe gwiazdy światowego futbolu i zbuduje najpotężniejszy klub na świecie. Jak obiecał, tak zrobił. Na Santiago Bernabue trafili tacy piłkarze jak Luis Figo czy Claude Makelele. Później dołączyli do nich Zinedine Zidane i Ronaldo, co tylko potwierdziło mocarstwowe plany Pereza. Na sukcesy nie trzeba było długo czekać, gdyż pod wodzą Vicente del Bosque Królewscy sięgnęli po mistrzostwo Hiszpanii, a w 2002 roku triumfowali w Lidze Mistrzów. Już wtedy było wiadomo, że jeśli Perez będzie kontynuował politykę sprowadzania do klubu największych gwiazd za grube miliony, to trudno będzie komukolwiek zatrzymać Real.

Jednak mimo to, Galacticos nie musieli daleko szukać godnego siebie rywala, gdyż znaleźli go w swojej lidze. Była nim oczywiście Barcelona. Oba te kluby od lat rywalizują ze sobą nie tylko na hiszpańskim, ale także na europejskim podwórku i słusznie są uznawane za dwie największe światowe marki. Rywalizacja Realu z Barceloną jest niezwykle bogata i można by napisać o niej niejedną książkę. Walka z odwiecznym rywalem była dla Pereza wielkim wyzwaniem i sądzę, że można z całą pewnością stwierdzić, że gdyby nie siła Barcelony, Perez nie miałby w sobie tyle motywacji, by budować tak potężny klub.

2006 rok to rok, w którym Florentino Perez powiedział "dość" i ustąpił z fotelu prezydenta Realu. Okres ten nie trwał zbyt długo, gdyż jedynie trzy lata. W 2009 roku Perez ponownie wystartował w wyborach na prezydenta klubu, a jako, że nie miał przeciwko sobie żadnego kontrkandydata, ponownie objął stery na Santiago Bernabeu. Hiszpan po raz kolejny zaznaczył swoją obecność w klubie wielkimi transferami, jeszcze większymi od tych, dokonanych podczas pierwszej kadencji. Do Madrytu trafili tacy piłkarze jak Cristiano Ronaldo, Kaka, Karim Benzema czy Xabi Alonso, co zwiastowało nową odsłonę Galacticos. Na ławce trenerskiej zasiadł zaś Manuel Pellegrini, który jednak nie sprostał pokładanych w nim oczekiwań i jak się łatwo domyślić, musiał pożegnać się ze swoim stanowiskiem.

Perez oczekiwał sukcesów oraz tego, że jego klub będzie grał piękną piłkę. Jego ambicją było także to, by na Bernabeu grały największe gwiazdy światowego futbolu oraz wychowankowie klubu. A najlepiej byłoby, gdyby jedno nie wykluczało drugiego. Poza tym, rodowity madrytczyk marzył o decimie, czyli dziesiątym triumfie Realu Madryt w Lidze Mistrzów. Wszystko to sprawiało, że kolejni menedżerowie mieli bardzo wysoko zawieszaną poprzeczkę. Galaktyczni byli prowadzeni przez takich speców jak Jose Mourinho, Rafael Benitez, aż w końcu Carlo Ancelotti zdołał dać Realowi (i Perezowi) upragnioną decimę. Kiedy wydawało się, że Królewscy w końcu odczarowali rzeczywistość i będą nie do pokonania na europejskim boisku, przyszedł chwilowy kryzys, przez co Ancelotti błyskawicznie pożegnał się ze swoją posadą, a jego ogromny sukces, jakim był triumf w Lidze Mistrzów, jakby stracił na znaczeniu.

Jak się później okazało, zwolnienie Włocha nie okazało się najgorszą decyzją, gdyż jego następcą został Zinedine Zidane – legendarny piłkarz Realu. Z pewnością Perezowi nie było łatwo zaufać trenerowi, który do tej pory nie prowadził samodzielnie żadnego wielkiego klubu, ale czasami opłaca się postawić wszystko na jedną kartę. Zidane sprawił, że Real wszedł na sam szczyt piłkarskiej piramidy i pozostaje na nim po dziś dzień. Pod wodzą francuskiego szkoleniowca Królewscy dwa razy z rzędu, w 2016 i 2017 roku, triumfowali w Lidze Mistrzów i zostali pierwszym w historii klubem, który dokonał tego wyczynu. Ku uciesze Peraza, na Bernabeu nadal grają największe gwiazdy futbol, z Ronaldo na czele, a są one godnie uzupełniane przez wychowanków klubu – marzenie Pereza spełniło się. Hiszpański miliarder osiągnął to, co zamierzał, czyli zbudował klub, który śmiało można określić Galacticos!

Leszek Orłowski w niezwykle ciekawy sposób opowiada nam lata 2000–2017 w wykonaniu Królewskich. Jego relacje wzbogacone są o liczne wypowiedzi piłkarzy, trenerów czy osób z najbliższego otoczenia klubu. Dzięki temu łatwiej jest nam zrozumieć to, co działo się wewnątrz szatni Królewskich przez te wszystkie lata i wydobyć to, co wyprowadziło Galacticos na sam szczyt. Oczywiście, złośliwi powiedzą, że te wszystkie sukcesy to zasługa gigantycznych pieniędzy, jednak obserwując obecny futbol niejednokrotnie przekonaliśmy się, że nawet nieograniczone fundusze nie są żadną gwarancją sukcesów. Real to po prostu klub, który od dziesięcioleci cieszy się ogromną marką na całym świecie, przyciąga rzesze fanów, najlepszych piłkarzy i wielkich trenerów. Właśnie wszystko to sprawia, że historia Realu jest przepełniona sukcesami. A pieniądze? One są tylko tłem...

Oceń 
2017-10-29

recenzja

W każdej dobrze napisanej historii musi być ten dobry i ten zły. Ten, którego od początku historii wszyscy wspierają i ten, który każdego irytuje i doprowadza swoim działaniem do szału. Jednak z drugiej strony znajdują się szaleńcy, którzy do tej obiektywnie rzecz ujmując negatywnej postaci, odczuwają sympatię i utożsamiają się z nią. Trochę jest tak w hiszpańskim futbolu - mamy Barcelonę, będącą ucieleśnieniem niepodległościowych dążeń Katalonii, sygnałem wysyłanym światu, że ten region czuje się niepodległym, niezależnie od tego, co się dzieje. Zwalczana przez reżim Franco, potrafiła się obronić. Stworzyła drużynę grającą piękną piłkę z wychowanków i wygrała wszystko. Z drugiej strony mamy Real - klub ze stolicy, od zawsze mający łatwiej, wspierany przez generała, budujący drużynę za ogromne pieniądze, prowadzony przez człowieka, który zdecydowanie nie budzi sympatii szarego człowieka. A jednak na świecie istnieje ogromna grupa ludzi, którzy zakładają białą koszulkę Los Merengues i utożsamiają się z czarnym charakterem.
Dlaczego tak jest?
Jak to się stało, że przez ostatnie 17 lat ekipa z Chamartin mimo wielu skandalów i działań nie odbijających się zbyt pozytywnym echem w światowej społeczności kibiców zyskiwała kolejnych fanów? Jak drużyna Galacticos pomimo ogromnego potencjału piłkarskiego nie była w stanie zdobyć Decimy? Dlaczego Florentino w pewnym momencie uznał, że jego czas w Realu dobiegł końca, a po kolejnych kilku latach uznał, że jednak nie? Jaki wpływ na losy królewskiego klubu z Madrytu mieli dwaj Ronaldo - brazylijski i portugalski? Na te i wiele innych pytań odpowiada w swojej książce Leszek Orłowski - dziennikarz "Piłki Nożnej" oraz Canal+. Osoby znające pióro Orłowskiego, czy to z tygodnika, czy też z jego wcześniejszej książki "Barca. Złota dekada", nie trzeba specjalnie zachęcać do zakupu jego najnowszej publikacji. Wiedza autora o hiszpańskim futbolu jest ogromna, co czuć w książce - każda strona to nie tylko suche fakty, lecz także ich analiza zarówno oczami polskiego obserwatora, jak i lokalnych mediów. Większość tematów opisanych na kartach książki jest w pełni wyczerpanych, oczywiście na tyle, na ile pozwala wiedza osób postronnych.
"Real Madryt. Królewska Era Galacticos" to publikacja atrakcyjna dla każdego fana piłki nożnej - niezależnie od sympatii klubowych. Nawet kibice Barcelony powinni się z nią zapoznać, bo to pozwoli im lepiej poznać swoich rywali. Natomiast dla fanów Los Blancos lektura tej książki do obowiązek - bez względu na to, czy są Madridistas od miesiąca, czy od kilkudziesięciu lat.

Napisz recenzję !

Napisz recenzję

Ostatnio oglądane
Proszę czekać...